________________________________________________________

STYCZEŃ 2005

Kolędy w kościele Ewangelicko-Reformowanym w Warszawie

9 stycznia, niedziela, jest słonecznie, choć wietrznie. Ksiądz Wojciech Drozdowicz, emanujący miłością do ludzi, znowu przyciągnął swoją osobą rzesze wiernych pragnących właśnie tu uczestniczyć we Mszy Świętej. Jesteśmy i my, bowiem zaraz po Mszy, kolędujemy. Dziękujemy za życzliwość okazaną podczas nagrywania płyty.




Wśród nocnej ciszy..., W dzień Bożego Narodzenia, Tryumfy Króla Niebieskiego, Mizerna, cicha..., te i wiele innych kolęd w sobotni wieczór 15 stycznia wypełniło wnętrze kościoła Ewangelicko-Reformowanego w Warszawie. Śpiewaliśmy — Amici Canentes Towarzystwa Przyjaciół Chóru Uniwersytetu Warszawskiego, Collegium Musicum Uniwersytetu Warszawskiego i Chór Akademicki UW — z organami i a cappella, proste, trzygłosowe kolędy-kołysanki i misterne, wielochórowe kolędy-hymny. Śpiewaliśmy po hiszpańsku, angielsku, francusku, rosyjsku i ukraińsku, po staropolsku i współczesne polskie pastorałki. Na koniec trzy chóry — Trzej Chórowie — ku pokrzepieniu wielu serc, wykonały Bóg się rodzi.... Było radośnie, kolorowo, uroczyście, wzruszająco.

Zaś następnego dnia, już sami, dzięki zaproszeniu firmy SURIMAT, powędrowaliśmy do Torunia, gdzie w kościele garnizonowym św. Katarzyny spotkaliśmy się z bardzo serdecznym przyjęciem. Zaopatrzeni w... toruńskie pierniki, w pokoncertową satysfakcję, wracaliśmy ciesząc się chwilą.


LUTY 2005

Romancero Gitano na Bielanach

N areszcie mogliśmy wykonać w Warszawie — po koncertach w Lublinie i w Bratysławie — Romancero Gitano, suitę skomponowaną przez Mario Castelnuovo-Tedesco na chór i gitarę do słów Federico Garcii Lorki. Do współpracy, tradycyjnie już , zaprosiliśmy Leszka Potasińskiego, który bardzo dzielnie radził sobie z zimnem panującym w kościele św. Zygmunta w ten niedzielny, lutowy wieczór. Hiszpańską i latynoską muzyką próbowaliśmy wyczarowywać karnawałowe, gorące klimaty dla licznie zgromadzonej publiczności. Wszystko to na zaproszenie Agencji Artystycznej ARSIS i Urzędu Dzielnicy Bielany.


 

 

 




MARZEC 2005

Stabat Mater Dolorosa

B ohaterem wieczoru było słowo,
słowo próbujące nazwać, zinterpretować... Bohaterem wieczoru byli Ci zasłuchani w słowa: w słowa Romana Brandstaettera, ks. Jana Sochonia i ks. Wiesława Niewęgłowskiego, zasłuchani w słowa czytane przez Halinę Łabonarską i Michała Chorosińskiego. Muzyka służyła słowu, nawet wtedy gdy prof. Chorosiński grał utwory Mistrza Jana Sebastiana... i my — śpiewając pasyjne pieśni Cypriana Bazylika, Cezara Francka, czy maryjne utwory Vittorii, Liszta, Brahmsa, Coccioli podkreślaliśmy tylko znaczenie słów. Wspólnie zaś, w tę Wielką Środę 23 marca, na skraju zimy i wiosny, nocy i nadziei, w wielkim, ale w ten wieczór kameralnym i wyciszonym kościele, uczestniczyliśmy w misterium....


KWIECIEŃ 2005

Jubileusz Towarzystwa Przyjaciół Chóru UW

Z okazji 5-lecia Towarzystwa Przyjaciół Chóru UW zaproszeni zostaliśmy do udziału w Jubileuszowym Koncercie Muzyki Chóralnej. Wraz z Chórem Akademickim UWAmici Canentes wystąpiliśmy w niedzielne południe, 17 kwietnia, w Akademii Muzycznej im. F. Chopina; cieszymy się, że kolejny raz mogliśmy razem zaśpiewać. Jubilatowi gratulujemy!!! Życzymy kolejnych radosnych jubileuszy!



MAJ 2005

XIX Warszawskie Spotkania Muzyczne

W sobotę 14 maja w Studiu S1 im. Witolda Lutosławskiego śpiewaliśmy „...arcydzieło gębą całą, symfoniczny powstał cud...”, a z nami o kompozytorskich mękach twórczych, tekstem Jeremiego Przybory, śpiewnie opowiadali Anna Radziejowska (muza) i Józef Frakstein (kompozytor). Klasyczną formę nadał słowom Adam Sławiński i powierzył wykonanie swojej Symfonii „Dokończonej” c-moll Polskiej Orkiestrze Radiowej. Całość poprowadził Krzysztof Słowiński, a w koncercie zabrzmiały jeszcze utwory Szymona Laksa i Władysława Szpilmana. „I po mału, i po mału dorobili się finału...” XIX Warszawskich Spotkań Muzycznych. Sobotni koncert był ich zwieńczeniem, wprowadzając zgromadzoną publiczność w pogodny, majowy nastrój.


CZERWIEC 2005

Pogoda na szczęście (10—11 czerwca, Niepołomice)

D zięki wieeeelkiej energii burmistrza Niepołomic i dzięki urokowi koncertu piosenek Seweryna Krajewskiego mieliśmy ponownie okazję przekonywać niezdecydowanych, że Niech żyje bal (Janusz Radek), chwalić urok Świętego spokoju (Grzegorz Turnau), podziwiać Wschód słońca w stadninie koni (Ewa Bem), użalać się nad niewdzięcznością „głupiej Elki” wraz ze Staszkiem Soyką, pomruczeć Kołysankę dla Okruszka z Piotrem Machalicą, posłuchać czarownych improwizacji Bohdana Hołowni... Byliśmy po prostu w zaczarowanej krainie pełnej uroczo poskładanych dźwięków ze słowami zapadającymi w pamięć.

Uczestniczyliśmy w koncercie Pogoda na szczęście, który był powtórzeniem podobnego przedsięwzięcia z zeszłorocznego Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. I choć przede wszystkim konstatowaliśmy, że Ciągle pada (Mariusz Lubomski), to nad nami i „zafoliowaną” w płaszczyki przeciwdeszczowe publicznością, unosiła się tytułowa „pogoda na szczęście”, a wszystko za sprawą niezawodnej Magdy Umer i wspaniałych aranżacji Wojciecha Borkowskiego.


LIPIEC 2005

Bach... ale nie tylko

W każdy letni czwartek, już po raz ósmy, organizatorzy zapraszają warszawską publiczność do kościoła św. Trójcy na spotkania z Bachem, ale także z twórczością innych kompozytorów — VIII Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej w Warszawie.

Wystąpiliśmy w pierwszy lipcowy czwartek wraz z organistą, Sławomirem Kamińskim, który wypełnił organowymi utworami część pt. Bach. Zaprezentowaliśmy m.in. utwory Wacława z Szamotuł i Mikołaja Zieleńskiego, Magnificat Moralesa i polichóralne motety Coccioli uzupełniając koncert o część „ale nie tylko”.

W ten sposób „słowo ciałem się stało”, a my zebraliśmy bardzo przychylne recenzje, mocno satysfakcjonujące szczególnie przed wakacyjną przerwą.


SIERPIEŃ 2005

Pracowity sezon letni

P odczas corocznego obozu szkoleniowego, tym razem w pięknej świętokrzyskiej krainie, śpiewaliśmy kilkakrotnie, a nawet kilka razy dziennie. w pokamedulskiej Pustelni Złotego Lasu w Rytwianach koncertowaliśmy w ramach IX Zamkowych Spotkań z Muzyką obok kwartetu smyczkowego Omega z Kielc. Zaproszono nas także do udziału w Święcie Wniebowzięcia NMP, które tradycyjnie gromadzi mrowie ludzi.

Tego samego dnia wystąpiliśmy w Szydłowie — „polskim Carcassonne” — na festynie bezalkoholowym w szydłowskim zamku oraz w kościele św. Władysława. Zapadający nad murami miasteczka zmierzch stanowił znakomity kontrapunkt dla hiszpańskich pieśni i Piosenek Starszych Panów, lecz z festynu szybko czmychnęliśmy do naszego ośrodka nad jeziorem Chańcza. Potem wystąpiliśmy jeszcze w Połańcu na Festiwalu Folklorystycznego Wspólna Europa, obok żywiołowego zespołu z włoskiego Viggiano. Koncerty i codzienne próby nie przeszkodziły nam w poznawaniu regionu — zamków w Ujeździe i Chęcinach, jaskini Raj, wiślickiej kolegiaty czy pałacu w Kurozwękach


Scena Letnia w Lapidarium

W tydzień po powrocie do Warszawy, w tę ostatnią sierpniową niedzielę, wystąpiliśmy w staromiejskim Lapidarium z Piosenkami Starszych Panów — Jerzego Wasowskiego i Jeremiego Przybory — w ramach cyklu Letnich koncertów w Lapidarium. Licznie zgromadzona publiczność jak zwykle nie oparła się urokowi literacko-muzycznych perełek, coraz bardziej znanych w chóralnych wersjach Andrzeja Borzyma.


LISTOPAD 2005

Renesansowe utwory w kościele św. Katarzyny

6 listopada, w ramach cyklu koncertów Arcydzieła muzyki chóralnej i baroku zaśpiewaliśmy renesansowe utwory w kościele św. Katarzyny, jednym z najstarszych kościołów w Warszawie, miejscu „zatrzymanym w czasie”. Czas płynie ruchliwą arterią tuż obok, a tu w skupieniu i w wyciszeniu, w szczególny sposób zabrzmiały kompozycje Szamotulczyka, Gomółki, Tomkinsa, Tallisa, Palestriny i Moralesa.

Tydzień później, 13 listopada, w kościele Chrystusa Króla na Targówku dominowało wzruszenie. Przepłynęło przez wypełniony słuchaczami kościół już od pierwszych dźwięków Gaude Mater. Koncert z okazji Święta Niepodległości, wypełniony dawną i nową muzyką polską, spotkał się z bardzo życzliwym przyjęciem, a nam sprawił wiele satysfakcji.


Jubileusz 10-lecia COLLEGIUM MUSICUM [WIĘCEJ]

I jak to bywa najczęściej, prawie niepostrzeżenie, minęło 10 lat naszej „collegiowej” działalności. Sezon jubileuszowy to znakomity pretekst do zrealizowania różnych pomysłów i projektów, które w nas rosły, dojrzewały, aby w końcu doczekać się koncertowego zwieńczenia. Udało nam się do tych pomysłów przekonać Jej Magnificencję Panią Rektor prof. Katarzynę Chałasińską-Macukow, która patronuje obchodom naszego 10-lecia. Udało nam się również pozyskać grono Przyjaciół Jubileuszu, które życzliwie spogląda na nasze poczynania. Dziękujemy Im za dotychczasową współpracę, życzliwość i pomoc.